Śmierć kredytobiorcy a dalsza spłata
Doszło do strasznej rzeczy, zmarł ojciec, który miał zaciągnięty kredyt gotówkowy. Co teraz zrobić? Czy dzieci muszą spłacić ten dług i jak tak to na jakich zasadach?.
W chwili kiedy umiera nam ktoś bliski, nie zastanawiamy się wtedy nad problemami natury finansowej. Nie myślimy wtedy o tym czy to my będziemy musieli spłacać długi naszych rodziców. Jednak kiedy już dojdziemy do siebie, zastanówmy się, jak wygląda ta sytuacja u nas i kto odpowiadać będzie za długi zmarłego. Obecnie kredyty gotówkowe udzielane są wraz z ubezpieczeniem, więc zanim wpadniemy w panikę, że musimy spłacać czyjeś długi, przejrzyjmy umowy kredytowe i zobaczmy, czy czasem nasz darczyńca nie wykupił ubezpieczenia na wypadek śmierci. Jeżeli tak zgłośmy się do towarzystwa ubezpieczeniowego i dowiedzmy się jak rozwiązana zostanie ta sprawa. Jednak czasami dochodzi do sytuacji, że kredytobiorca nie zakupił polisy na życie w ramach zabezpieczenia kredytu. W takiej sytuacji, jeżeli to my dziedziczymy majątek po zmarłym, odziedziczymy również jego dług wobec banku. Kiedy już będziemy stuprocentowo pewni, że tak jest, skontaktujmy się z przedstawicielem banku, aby dowiedzieć się, ile pozostało do spłaty. Ponadto postarajmy się uzyskać informacje o wysokości rat miesięcznych. Jeśli jednak ta rata może być za dużym obciążeniem dla naszego budżetu, spróbujmy negocjować z bankiem. Poprośmy o zmniejszenie raty, przedstawiając dowody, a dokładniej zaświadczenie o zatrudnieniu i poinformujmy bank, że niestety nie jesteśmy w stanie w tej wysokości regulować tego zobowiązania comiesięcznego. Bardzo ważne jest takie poinformowanie banku, ponieważ widzi on wtedy, że zależy nam na spłaceniu tych zobowiązań kredytowych.
Reasumując, kiedy dowiadujemy się o otrzymaniu spadku, nie jesteśmy przygotowani na to, że możemy wraz ze spadkiem odziedziczyć również długi. Niestety i tak się zdarza. Wtedy albo przyjmiemy spadek i zdecydujemy się na spłatę kredytu na warunkach uzgodnionych z bankiem lub odmówimy przyjęcia tego spadku.